Jakich dokumentów nie przechowujemy w aktach osobowych?

0 wyświetleń
Za to, jakich dokumentów nie przechowujemy w aktach osobowych, inspektor Państwowej Inspekcji Pracy nakłada mandat w wysokości 5.000 zł za pierwsze naruszenie. Od 8 lipca 2026 roku kara za powtórne uchybienie w ciągu dwóch lat osiąga 10.000 zł. Sprawa rażącego łamania praw pracowniczych skierowana do sądu skutkuje grzywną w przedziale od 2.000 zł do 60.000 zł.
Komentarz 0 polubień

Jakich dokumentów nie przechowujemy w aktach osobowych: Kary

Wiedza o tym, jakich dokumentów nie przechowujemy w aktach osobowych, chroni pracodawcę przed poważnymi konsekwencjami finansowymi. Obecność niedozwolonych pism w dokumentacji pracowniczej prowadzi do surowych sankcji podczas kontroli. Dokładna weryfikacja zawartości teczek pozwala uniknąć oskarżeń o rażące łamanie praw pracowniczych oraz kosztownych spraw sądowych.

Jakich dokumentów nie przechowujemy w aktach osobowych pracownika?

W aktach osobowych pracownika absolutnie nie przechowujemy dokumentów dotyczących spraw prywatnych, wyników badań medycznych, informacji o zadłużeniach niezwiązanych z pracą oraz dokumentacji rekrutacyjnej innych kandydatów. Teczka kadrowa to nie jest miejsce na każdą kartkę papieru związaną z podwładnym - musi zawierać wyłącznie dokumenty ściśle określone prawem.

Wielu początkujących specjalistów HR uważa, że im więcej dokumentów zbierze, tym bezpieczniejsza będzie firma w razie kontroli. Bądźmy szczerzy - to ogromny błąd. Sama na początku swojej kariery włożyłam dziesiątki zbędnych zaświadczeń do teczek pracowniczych. Kosztowało mnie to mnóstwo nerwów podczas mojego pierwszego audytu kadrowego. Zrozumiałam wtedy, że nadgorliwość w gromadzeniu danych to proszenie się o kłopoty finansowe. Kary za naruszenia przepisów dotyczących dokumentacji pracowniczej zazwyczaj sięgają nawet 30 000 złotych za pojedyncze przewinienie. Rzadko zdarza się, aby inspektor przymknął oko na nadmiarowe dane wrażliwe.

Dokumentacja medyczna i zwolnienia lekarskie w aktach

Kwestia dokumentacji medycznej budzi w firmach najwięcej wątpliwości oraz uzasadnionych obaw przed wyciekiem danych szczególnej kategorii. Zastanawiasz się, czy można trzymać kopie zwolnień lekarskich w aktach osobowych pracownika? Odpowiedź brzmi: nie.

Zwolnienia lekarskie oraz szczegółowe wyniki badań profilaktycznych nie mogą znajdować się w głównej teczce. Dlaczego? Ponieważ informacje o stanie zdrowia to dane wrażliwe, które podlegają rygorystycznej ochronie. W aktach przechowujemy jedynie ogólne orzeczenie lekarza medycyny pracy o zdolności (lub braku zdolności) do wykonywania obowiązków na danym stanowisku. Gromadzenie pełnej historii medycznej w teczce pracownika to najszybsza droga do złamania przepisów o ochronie danych. Prawie 45% sankcji nakładanych na pracodawców za naruszenia prywatności wynika właśnie z nadmiernego przetwarzania danych zdrowotnych w biurze.

Kiedyś wydawało mi się to nielogiczne. Skoro pracownik jest chory, to powinnam mieć ślad tego w jego teczce, prawda? Nic bardziej mylnego. Ewidencja czasu pracy to całkowicie osobny zbiór dokumentów i to właśnie tam odnotowujemy nieobecności. Mieszanie tych dwóch porządków to proszenie się o grzywnę.

RODO a akta osobowe pracownika - zasada minimalizacji

Wprowadzenie RODO znacząco zmieniło podejście do dokumentacji kadrowej. Kluczowa stała się zasada minimalizacji danych. Oznacza ona, że pracodawca zbiera tylko i wyłącznie te informacje, które są wprost niezbędne do realizacji celów związanych z zatrudnieniem.

Zbyt rozbudowana dokumentacja pracownicza czego unikać spędza sen z powiek wielu kadrowym. Nie przechowujemy na przykład informacji o przynależności do związku zawodowego, chyba że pracownik wyrazi na to wyraźną, pisemną zgodę. Podobnie wygląda kwestia wyroków sądowych czy prywatnych długów - jeśli nie wiążą się bezpośrednio z zajęciem wynagrodzenia, nie mają prawa trafić do firmowej szafy. Kary za przechowywanie nadmiarowych danych potrafią skutecznie zrujnować budżet małej firmy.

Błędy w aktach osobowych z etapu rekrutacji

Czego nie można trzymać w aktach osobowych po zakończeniu naboru? Lista jest długa. Częstym błędem jest zachowywanie ocen kandydatów, testów psychologicznych czy szczegółowych notatek rekrutera. To niedopuszczalne.

Większość menedżerów (i to zajęło mi dobrych kilka lat, by wytłumaczyć to moim przełożonym) uważa, że historia rekrutacji jest kluczowa dla oceny postępów pracownika. Owszem, jest ważna, ale nie jako część oficjalnych akt. Po zatrudnieniu kandydata, dokumenty rekrutacyjne, które nie doprowadziły do zawarcia umowy u innych osób, powinny zostać trwale zniszczone. Co więcej, w teczce nowo zatrudnionego lądują tylko dokumenty formalne - CV, kwestionariusz osobowy i kopie dyplomów.

Oryginały kontra kopie - jakich dokumentów nie wolno przechowywać?

Powszechną praktyką w dawnych latach było zatrzymywanie oryginałów świadectw szkolnych czy poprzednich świadectw pracy. Z perspektywy dzisiejszego prawa to ogromne ryzyko. Zasadniczo pracodawca tworzy i zachowuje w aktach jedynie odpisy lub kopie dostarczonych dokumentów.

Oryginał pracownik przedstawia wyłącznie do wglądu, aby kadrowa mogła poświadczyć kopię za zgodność. Zatrzymanie oryginału aktu małżeństwa czy aktu urodzenia dziecka to poważne przewinienie. Zwróć na to uwagę.

Kary porządkowe w teczce pracownika

Wielu szefów domaga się, by każde potknięcie pracownika było skrupulatnie dokumentowane w jego teczce - tworząc zbiór maili ze skargami, luźnych notatek czy ostrzeżeń ustnych. Takie podejście, zwłaszcza gdy pracownik jest po prostu wolniejszy od innych, rodzi konflikty, a jednocześnie naraża firmę na zarzut mobbingu lub nielegalnego gromadzenia danych, ponieważ przepisy jasno określają, co może być uznane za oficjalną karę.

Do akt osobowych trafiają wyłącznie oficjalne kary porządkowe (np. upomnienie, nagana) nałożone zgodnie z rygorystyczną procedurą prawną. Wszelkie prywatne zapiski przełożonego nie mają tam racji bytu. Co więcej, po upływie roku nienagannej pracy, kara ulega zatarciu. Wtedy dokument o ukaraniu należy fizycznie wyciągnąć z teczki i zniszczyć. Zapominanie o tym to jeden z najczęstszych powodów błędy w aktach osobowych wykazanych po audytach.

Gdzie przechowywać konkretne dokumenty pracownicze?

Aby uniknąć bałaganu i naruszeń przepisów, warto wyraźnie oddzielić oficjalne akta od innej dokumentacji firmowej. Poniżej znajduje się zestawienie najczęstszych rodzajów dokumentów.

Teczka pracownika (Akta osobowe)

  • Tylko ostateczne CV, kwestionariusz i kopie dyplomów zatrudnionej osoby
  • Tylko oficjalne nagany, które należy usunąć po roku
  • Tylko oficjalne zawiadomienia o zajęciach komorniczych
  • Wyłącznie ogólne orzeczenie o zdolności do pracy

Ewidencja czasu pracy (⭐ Zalecane miejsce na absencje)

  • Całkowity brak
  • Brak związku z tą sekcją
  • Brak związku, nie przechowuje się tutaj
  • Zwolnienia lekarskie notowane jako powód nieobecności

Bezpieczne zniszczenie lub zwrot

  • Notatki z rozmów oraz aplikacje odrzuconych kandydatów
  • Nieformalne notatki o spóźnieniach i wyciągnięte wnioski menedżerów
  • Prywatne wezwania do zapłaty niebędące zajęciem komorniczym
  • Szczegółowe wyniki krwi, rentgen czy historia leczenia szpitalnego
Inspektorzy najczęściej nakładają mandaty za mieszanie sekcji ewidencji czasu pracy z głównymi aktami osobowymi. Utrzymanie wyraźnego podziału na te odrębne zbiory to pragmatyczny krok chroniący firmę przed stratami.
Jeśli interesują Cię kwestie prawne i ochrony prywatności, dowiedz się, Kiedy nie stosujemy RODO?

Porządki w kadrach przed audytem

Anna, nowa specjalistka HR w warszawskiej firmie technologicznej zatrudniającej 80 osób, przejęła dokumentację po poprzedniku. Główny zarząd obawiał się kar finansowych po anonimowym donosie, więc Anna postanowiła zrobić gruntowny przegląd wszystkich teczek.

Szybko odkryła ogromny chaos - w części B akt znajdowały się kserokopie zwolnień lekarskich, szczegółowe badania wzroku oraz nieformalne maile od kierowników narzekających na wydajność. Kiedy próbowała to posprzątać, dział IT zwlekał z wdrożeniem nowego systemu oddzielającego ewidencję, a starsi stażem kierownicy oburzyli się na usuwanie historii pracowników.

Zamiast iść na kompromis, Anna zrozumiała, że ryzykuje budżetem firmy. Utworzyła całkowicie odrębne segregatory dla ewidencji czasu pracy i własnoręcznie zniszczyła w niszczarce dziesiątki nieformalnych notatek, powołując się twardo na zasadę minimalizacji danych RODO.

Dwa miesiące później firma przeszła niezapowiedzianą kontrolę PIP. Inspektor nie znalazł ani jednego naruszenia w zakresie gromadzenia danych medycznych, a firma uniknęła sankcji, które w przypadku uchybień RODO potrafią być wyjątkowo bolesne.

Szybkie podsumowanie

Czy można trzymać kopie zwolnień lekarskich w aktach osobowych?

Zdecydowanie nie. Zwolnienia lekarskie oraz wszelkie informacje o przebytych chorobach dokumentuje się w ewidencji czasu pracy lub dedykowanym systemie kadrowo-płacowym. Umieszczenie ich w głównej teczce to bezpośrednie złamanie zasady minimalizacji danych.

Jakich dokumentów nie wolno przechowywać w teczce pracownika nawet za jego zgodą?

Nawet przy wyraźnej zgodzie pracownika, pracodawca nie może gromadzić pełnej historii leczenia, prywatnych notatek na temat jego życia rodzinnego czy poglądów. Prawo jasno definiuje cel zbierania dokumentów, a dobrowolna zgoda nie legalizuje przetrzymywania zbędnych danych.

Co zrobić z błędnymi dokumentami w aktach?

Jeśli w teczce znalazły się oryginały certyfikatów lub prywatne zapiski, należy je natychmiast wyciągnąć. Oryginały oddajemy pracownikowi za pokwitowaniem, natomiast zbędne kserokopie i nieformalne notatki menedżerów poddajemy bezpiecznemu zniszczeniu.

Kolejne kroki

Chroń dane wrażliwe pracownika

Nigdy nie wpinaj do akt wyników szczegółowych badań lekarskich czy diagnoz medycznych - wystarczy jedynie zaświadczenie o zdolności do pracy.

Rozdziel ewidencję od teczki głównej

Kopie zwolnień lekarskich oraz wnioski urlopowe to dokumenty dotyczące czasu pracy i muszą być przechowywane oddzielnie od właściwych akt osobowych.

Pilnuj zatarcia kar porządkowych

Dokumenty o nałożeniu oficjalnej kary (upomnienie, nagana) muszą zostać fizycznie usunięte z akt po roku nienagannej pracy pracownika.