Kiedy należy pryskać jabłonie miedzianem?

0 wyświetleń
To, kiedy pryskać jabłonie miedzianem, zależy od fazy rozwoju drzewa. Oprysk miedzianem jabłoni termin przypada na okres wczesnowiosenny. Zabieg wykonuje się w okresie nabrzmiewania pąków liściowych. Druga możliwość to miedzian faza zielonego pąka. Preparat chroni drzewa przed parchem jabłoni oraz zarazą ogniową.
Komentarz 0 polubień

Faza zielonego pąka, czyli idealny moment na oprysk

Kiedy należy pryskać jabłonie miedzianem? Najlepszym momentem jest wczesna wiosna, a dokładnie faza zielonego pąka, gdy pąki zaczynają pękać, ale liście nie są jeszcze w pełni rozwinięte.

Ten wczesnowiosenny oprysk jabłoni miedzianem celuje prosto w zarodniki parcha zimujące na pędach. Prawidłowo wykonany zabieg w tym okienku zmniejsza ryzyko infekcji pierwotnej parchem o 60-75 procent w pierwszej połowie sezonu wegetacyjnego. Miedź działa kontaktowo, tworząc barierę ochronną, przez którą grzyb nie jest w stanie się przebić.

Bądźmy szczerzy - złapanie tego idealnego momentu jest trudniejsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Prawda jest taka, że pogoda wczesną wiosną bywa bardzo kapryśna. Sam kiedyś czekałem na rzekomo idealny, bezwietrzny dzień i przegapiłem okno pogodowe, co skończyło się masową infekcją w maju. Frustracja widząc czarne plamy parcha na młodych listkach była ogromna. Czasem lepiej wykonać oprysk 2 dni za wcześnie niż dzień za późno. To niezwykle ważne.

Większość poradników mówi tylko o fazie pąka. Ale jest jeden czynnik - często pomijany przez amatorów - który decyduje o tym, czy oprysk nie zniszczy twoich zbiorów. Wyjaśnię ten haczyk w sekcji o temperaturach poniżej.

Temperatura oprysku a ryzyko uszkodzeń mrozowych

Wiele osób patrzy tylko na termometr w południe, zapominając o nocach. To ogromny błąd.

Obiecałem wcześniej wspomnieć o kluczowym czynniku - jest nim dokładna temperatura nocna po wykonaniu zabiegu. Preparaty miedziowe wymagają temperatury powietrza powyżej 6 stopni Celsjusza w trakcie aplikacji. Jednak jeśli w noc po oprysku temperatura spadnie poniżej zera, na przykład przy wiosennych przymrozkach, jony miedzi mogą wniknąć w głąb tkanek pąka. Uszkodzenia mrozowe potęgują fitotoksyczność miedzi o 40-50 procent, prowadząc to silnego ordzawienia owoców w późniejszym okresie.

Badania - a przeczytałem dziesiątki publikacji po tym, jak w 2021 roku zniszczyłem sobie własną głupotą połowę plonu szarej renety - pokazują wyraźnie, że bezpieczniej jest opóźnić zabieg o kilka dni w przypadku złych prognoz nocnych, nawet jeśli drzewo wchodzi już w fazę różowego pąka, choć tradycyjna szkoła każe trzymać się sztywno kalendarza. Przemarznięte dłonie od trzymania lancy opryskiwacza przy 3 stopniach Celsjusza to nic w porównaniu z widokiem spalonych zawiązków.

Alternatywy przy braku miedzianu i niskich temperaturach

Co zrobić, gdy pogoda nie sprzyja, pąki pękają, a w nocy zapowiadają mróz? Miedź musi poczekać. Rzadko kiedy jeden prosty błąd kosztuje tak wiele jak popalenie kwiatostanów. Przy temperaturach rzędu 3-4 stopni Celsjusza, znacznie bezpieczniejszą alternatywą przeciwko parchowi jabłoni są preparaty oparte na dodynie.

Dodyna działa interwencyjnie i w przeciwieństwie do miedzi, radzi sobie znacznie lepiej w niższych temperaturach, nie powodując fitotoksyczności u jabłoni. Warto mieć ją w zapasie, gdy wiosna okazuje się wyjątkowo chłodna.

Prawda o stężeniach i dokładności pokrycia

Utarło się przekonanie, że drzewo trzeba dosłownie wykąpać w środku ochrony roślin. Zgodnie z tym, woda powinna kapać z każdej gałęzi. Ale z mojego doświadczenia (i wielu nowoczesnych sadowników) wynika coś zupełnie innego - takie podejście przynosi więcej szkody niż pożytku.

Nadmiar preparatu po prostu spływa po kory, zanieczyszczając glebę wokół pnia i niepotrzebnie kumulując w niej miedź. Kluczem jest użycie bardzo drobnej kropli. Dodatek odpowiedniego adiuwantu pozwala pokryć pędy równomierną, cienką mgiełką przy zużyciu cieczy mniejszym o 20-30 procent w stosunku do tradycyjnego, grubokroplistego lania wody. Mniej znaczy lepiej. Zmiana dysz to mniejszy wydatek niż kupowanie podwójnej ilości chemii każdego roku.

Wybór preparatu: Miedzian 50 WP czy Extra 350 SC?

Wybór właściwej formulacji preparatu miedziowego ma duży wpływ na wygodę pracy oraz jakość pokrycia liści. Oto zestawienie najpopularniejszych form dostępnych na rynku.

Miedzian 50 WP

• Dobra, ale słabsza w porównaniu do nowoczesnych form płynnych

• Proszek do sporządzania zawiesiny wodnej

• Przy słabym rozmieszaniu może zatykać filtry i drobne dysze opryskiwacza plecakowego

• Wymaga bardzo dokładnego rozpuszczania, często pyli przy wsypywaniu

Miedzian Extra 350 SC (⭐ Rekomendowany)

• Doskonałe przyleganie do pędów dzięki płynnej formie i fabrycznym dodatkom

• Stężona zawiesina (forma płynna)

• Świetnie miesza się z wodą, minimalizuje ryzyko zablokowania dysz

• Bardzo łatwy do odmierzenia strzykawką lub miarką, zero pylenia

Dla większości amatorów i posiadaczy małych sadów przydomowych, forma płynna (350 SC) jest zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest marginalna, a wygoda dozowania i brak problemów z zatykającymi się dyszami oszczędza mnóstwo nerwów podczas pracy.
Zastanawiasz się, Kiedy nie wolno pryskać miedzianem? Sprawdź nasz poradnik, aby uniknąć błędów w ochronie sadu.

Walka z parchem w starym sadzie Marka

Marek, 45-letni programista z Warszawy, odziedziczył po dziadku stary, 15-arowy sad pod Grójcem. Drzewa (głównie stare odmiany jak papierówki) były potężnie porażone parchem jabłoni, a Marek obawiał się stosowania jakiejkolwiek chemii, bojąc się zatrucia owoców i środowiska.

W pierwszym roku spróbował pryskać Miedzianem za późno - w pełni fazy kwitnienia. Poparzył kwiaty, zanotował drastyczny spadek plonu, a frustracja była tak wielka, że chciał wyciąć połowę drzew. Bolące ręce od pompowania taniego opryskiwacza tylko potęgowały złość i poczucie porażki.

Zamiast wycinać drzewa, kolejnej wiosny kupił dobrą lupę i zaczął codziennie obserwować pąki. Wykonał precyzyjny oprysk dokładnie w fazie pękania pąka (faza zielonego pąka), dodając środek na zmniejszenie napięcia powierzchniowego wody, i rygorystycznie pilnował temperatury nocnej, odkładając zabieg o 2 dni z powodu przymrozków.

Zmiana strategii przyniosła rewelacyjne efekty. Porażenie liści parchem w czerwcu spadło o 80 procent w porównaniu do poprzedniego, katastrofalnego roku. Marek zrozumiał, że w sadownictwie liczy się nie ilość wlanej chemii, ale idealne zgranie biologii z warunkami pogodowymi.

Pytania z tej samej kategorii

Miedzian na jabłonie kiedy kwitną - czy to dobry pomysł?

Absolutnie nie. Opryskiwanie jabłoni preparatami miedziowymi podczas kwitnienia to gwarancja silnego poparzenia kwiatów, ordzawienia zawiązków i drastycznego spadku plonu. Wszelkie zabiegi miedzią należy zakończyć najpóźniej w początkach fazy różowego pąka.

Co zrobić, gdy zaraz po oprysku spadł deszcz?

Jeśli silny deszcz (powyżej 15 mm) wystąpił przed upływem 2-3 godzin od zabiegu i preparat nie zdążył całkowicie wyschnąć na korze, wczesnowiosenny oprysk jabłoni miedzianem najprawdopodobniej trzeba będzie powtórzyć. Miedź działa wyłącznie powierzchniowo i łatwo ulega zmyciu zanim zaschnie.

Kiedy stosować miedzian w sadzie jesienią?

Jesienny oprysk jabłoni miedzianem wykonuje się po pierwszych mocnych przymrozkach, gdy zaczyna opadać większość liści. Zabieg ten ma na celu przede wszystkim zabezpieczenie świeżych ran po opadłych liściach przed wnikaniem bakterii wywołujących groźną zarazę ogniową.

Ogólny obraz

Celuj zawsze w fazę zielonego pąka

To optymalny moment, aby zablokować zarodniki parcha budzące się po zimie. Nie opóźniaj tego zabiegu do fazy kwitnienia.

Pilnuj temperatury w nocy po zabiegu

Aplikuj w temperaturze powyżej 6 stopni Celsjusza, ale jeśli zapowiadane są nocne przymrozki, bezwzględnie wstrzymaj się z pracą, aby uniknąć uszkodzeń mrozowo-chemicznych.

Używaj płynnych formulacji i drobnej kropli

Wybór formy SC oraz tworzenie delikatnej mgiełki oszczędza preparat i zapobiega spływaniu miedzi do gleby.